Przegląd nocy: 40 punktów debiutanta Pels

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Jeremiah Fears postanowił odpalić bombę w końcówce sezonu regularnego. Debiutant w składzie ekipy z Nowego Orleanu zanotował na swoje konto 40 punktów 

CELTICS - HORNETS 113:102

Jaylen Brown zdobył 35 punktów i miał dziewięć zbiórek, a Boston Celtics pokonali Charlotte Hornets 113:102. Jayson Tatum dołożył 23 punkty. Obaj spędzili na parkiecie całą czwartą kwartę. Zwycięstwo dało Bostonowi wygraną 2–1 w sezonowej serii z Hornets, którzy potencjalnie mogą być ich rywalem w pierwszej rundzie play-offów. Hornets prowadzili w pierwszej połowie nawet 11 punktami, ale w trzeciej kwarcie Celtics wygrali 35:26 i przed ostatnią częścią meczu prowadzili 90:87. 

W czwartej kwarcie Boston ograniczył Charlotte do zaledwie 15 punktów, budując w pewnym momencie 13-punktową przewagę. LaMelo Ball był najlepszym strzelcem Hornets z 36 punktami — to jego drugi z rzędu mecz z dorobkiem co najmniej 30 punktów. Brandon Miller dołożył 20 punktów. Hornets mają jeszcze dwa mecze do końca sezonu i walczą o to, by uniknąć udziału w turnieju play-in. 

PELS - JAZZ 156:137

Jeremiah Fears ustanowił rekord New Orleans Pelicans dla debiutanta pod względem liczby punktów w jednym meczu, zdobywając 40, a jego zespół przerwał serię ośmiu porażek, pokonując Utah Jazz 156:137. Dla Jazz była to już dziesiąta porażka z rzędu. Fears trafił 17 z 29 rzutów z gry i 1 z 7 za trzy punkty. Jordan Poole zdobył 34 punkty, w tym aż 22 w trzeciej kwarcie, w której Pelicans ustanowili rekord klubu pod względem liczby punktów w jednej odsłonie – zdobyli ich aż 50.

Nowy Orlean ustanowił również rekord klubu pod względem liczby punktów w meczu, mimo że zespół grał bez kilku podstawowych zawodników: Ziona Williamsona, Treya Murphy’ego III, Dejounte Murraya, Herba Jonesa i Saddiqa Beya. Pelicans zakończyli spotkanie z rekordowymi dla klubu 90 punktami zdobytymi z pola trzech sekund. W barwach Utah najlepiej punktowali Kennedy Chandler (31 punktów) oraz Cody Williams (26). Jazz przegrali 14. z ostatnich 15 meczów. 

LAKERS - THUNDER 123:87

Shai Gilgeous-Alexander zdobył 25 punktów i miał osiem asyst, a Isaiah Joe trafił sześć rzutów za trzy w wygranym przez Oklahoma City Thunder meczu z osłabionymi Los Angeles Lakers 123:87. Lakers zanotowali swój najniższy dorobek punktowy w tym sezonie, grając bez Luki Doncicia, LeBrona Jamesa, Austina Reavesa, Marcusa Smarta i Jaxsona Hayesa. Drużyna z Los Angeles przegrała trzeci mecz z rzędu od czasu, gdy w zeszłym tygodniu kontuzji doznali Doncić i Reaves.

Mimo osłabień Lakers utrzymywali wyrównany wynik do połowy drugiej kwarty. Wtedy Thunder zakończyli pierwszą połowę serią 23:5, a Los Angeles w kolejnych 24 minutach gry zdobyli zaledwie 22 punkty. W trakcie meczu szkoleniowiec Lakers JJ Redick i Jarred Vanderbilt wymienili ostre słowa po tym, jak Redick wziął przerwę na żądanie i już po 16 sekundach drugiej kwarty zdjął Vanderbilta z parkietu. Asystenci i zawodnicy musieli stanąć między nimi, zanim emocje opadły. Vanderbilt nie pojawił się już później na boisku. 

POZOSTAŁE MECZE

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes