Niezłą odklejkę zaliczył Draymond Green w ostatnim meczu swojej drużyny. Jeden z liderów Golden State Warriors wyleciał z parkietu po dwóch szybkich “dachach” i wydaje się, że mógł tego uniknąć…
Draymond Green został wyrzucony z parkietu podczas meczu Golden State Warriors z Phoenix Suns. Do zdarzenia doszło na początku trzeciej kwarty, po ostrej wymianie zdań z Dillonem Brooksem, który stanął w obronie swojego kolegi z drużyny, Khamana Maluacha. Green wcześniej powalił środkowego Suns na parkiet.
Niecałe trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy Green wracał do obrony, gdy pod koszem chwycił Maluacha i ściągnął go na ziemię. Brooks nie zamierzał pozostawić tej sytuacji bez reakcji i natychmiast ruszył w kierunku zawodnika Warriors. Green odpowiedział, chwytając rywala za koszulkę i ostrzegając go, by go nie dotykał. Trenerzy i pozostali zawodnicy musieli wkroczyć do akcji, aby rozdzielić obu koszykarzy.
Green otrzymał pierwsze przewinienie techniczne za nieprzepisowe powalenie Maluacha, a następnie kolejne – po przepychance z Brooksem. W konsekwencji został odesłany do szatni. Weteran Warriors zakończył występ z dorobkiem czterech punktów, czterech zbiórek i dwóch asyst.
Dla Greena było to pierwsze wyrzucenie z boiska w obecnym sezonie i już 23. w karierze w meczach sezonu zasadniczego. Ostatecznie więcej powodów do zadowolenia mieli jednak Warriors, którzy wygrali 116:113 i przedłużyli serię zwycięstw do pięciu.