Warriors sięgną po Markkanena?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Ostatnia seria zwycięstw Golden State Warriors mogła spowodować, że apetyt na sukces w bieżącej kampanii stał się znacznie większy. W kuluarach mówi się, że mogą szukać wzmocnień i jednym z celów stał się Lauri Markkanen.

‍

Choć sezon dopiero się rozpoczął, Golden State Warriors już znaleźli się w gronie zespołów regularnie wymienianych w kontekście potencjalnych transferów. Głównym powodem jest potrzeba pozyskania wysokiego zawodnika lub kolejnej gwiazdy, która mogłaby wesprzeć Stephena Curry’ego. Wśród wielu nazwisk łączonych z klubem coraz częściej pojawia się Lauri Markkanen z Utah Jazz.

‍

Fiński skrzydłowy od kilku lat przewija się w transferowych spekulacjach. Mimo że pozostaje ważną postacią w rotacji Jazz, istnieją przesłanki wskazujące na to, że jego wiek i sportowe ambicje niekoniecznie wpisują się w harmonogram przebudowy zespołu z Utah.

‍

W Salt Lake City prawdopodobnie oczekiwaliby za niego dwóch wyborów w pierwszej rundzie draftu. Ma 29 lat i nie do końca wpisuje się w harmonogram przebudowy zespołu, ale wciąż jest jednym z najlepszych wysokich zawodników pod względem zdobywania punktów. Fin dysponuje wszechstronnym repertuarem. W poprzednim sezonie notował średnio 26,7 punktu, 6,9 zbiórki i 2,1 asysty na mecz, trafiając 47,7 proc. rzutów z gry. Takie liczby sprawiają, że 29-latek może być atrakcyjnym wzmocnieniem dla wielu zespołów.

‍

Warriors byli już wielokrotnie z nim łączeni. Dotychczas do porozumienia nie doszło przede wszystkim ze względu na wysoki kontrakt zawodnika oraz oczekiwania Utah Jazz dotyczące rekompensaty transferowej. Wydaje się, że oba te czynniki pozostaną istotną przeszkodą również tym razem. Fin zarabia w tym sezonie 46,1 miliona dolarów, a do końca jego kontraktu pozostały jeszcze trzy lata. W tym okresie klub musiałby wypłacić mu łącznie około 149,4 miliona dolarów.

‍

Jednym z możliwych scenariuszy byłoby włączenie do wymiany Jimmy’ego Butlera, którego kontrakt opiewa na 56,8 miliona dolarów. Pozwoliłoby to Warriors zwolnić miejsce w budżecie płacowym i przejąć umowę Markkanena. Alternatywą byłaby wymiana oparta na kontrakcie Kristapsa Porzingisa, który w tym sezonie zarabia 20 milionów dolarów. Warriors aktywnie poszukują możliwości transferu łotewskiego środkowego, dlatego z pewnością chcieliby uwzględnić go w negocjacjach dotyczących Markkanena.

‍

Problemy zdrowotne Porzingisa obniżają jego wartość na rynku transferowym, co prawdopodobnie zmusiłoby Golden State do dorzucenia dodatkowych wyborów w drafcie lub młodych zawodników, takich jak Gui Santos czy Brandin Podziemski. Niewykluczone również, że Warriors musieliby włączyć do rozmów Draymonda Greena, którego wygasający kontrakt opiewa na 27,7 miliona dolarów. Pozwoliłoby to odpowiednio zbilansować finansową stronę całej transakcji. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes