Niemal codziennie poranek witamy kolejnymi informacjami o kontuzji kluczowej postaci składu którejś z drużyn. Szczególnie poszkodowani na starcie nowych rozgrywek są w Oklahomie. Cheta Holmgrena czeka kilka tygodni przerwy od rywalizacji.
Chet Holmgren straci około dwa miesiące. Środkowy Oklahoma City Thunder przeszedł w piątek zabieg, który ma pomóc w leczeniu niewielkiego naderwania ścięgna rzepki. Według informacji Shamsa Charanii z ESPN przerwa zawodnika potrwa od 8 do 10 tygodni. Holmgren opuścił już dwa ostatnie spotkania swojej drużyny. Po raz ostatni wystąpił w niedzielnym meczu przeciwko Los Angeles Clippers, po którym zaczął odczuwać niewielki dyskomfort w kolanie. Dalsze badania wykazały uraz wymagający podjęcia leczenia.
Problemy zdrowotne Holmgrena to kolejny cios dla Thunder, którzy muszą mierzyć się z prawdziwą plagą kontuzji. Pod dużym znakiem zapytania stoi również dalsza część sezonu w wykonaniu Jalena Williamsa i Casona Wallace'a. Pierwszy z nich doznał zwichnięcia lewego stawu skokowego oraz złamania kości strzałkowej podczas niedzielnego spotkania z Clippers i przeszedł już operację. Wallace w tym samym meczu uszkodził obrąbek stawowy w lewym barku. Na liście kontuzjowanych znajdują się również Alex Caruso (uraz stawu skokowego), Nikola Topić (problemy z plecami) i Thomas Sorber (uraz kolana).
Dla Holmgrena to kolejny rozdział w historii problemów zdrowotnych, które towarzyszą mu od momentu wybrania z drugim numerem draftu NBA w 2022 roku. Środkowy opuścił cały swój debiutancki sezon 2022/23 z powodu kontuzji stopy. Z kolei w rozgrywkach 2024/25 nie występował przez blisko trzy miesiące po złamaniu miednicy. W obecnym sezonie zdążył rozegrać zaledwie trzy spotkania, w których notował średnio 12 punktów i 9,3 zbiórki w ciągu 30 minut na parkiecie. Mimo licznych problemów zdrowotnych swoich zawodników Thunder mogą pochwalić się bilansem 4-1. W sobotę czeka ich kolejne spotkanie, tym razem przeciwko Houston Rockets.