W San Francisco będą dmuchać i chuchać, by Stephen Curry rozegrał w nadchodzącym sezonie jak najwięcej meczów. Dlatego tak bardzo niepokojące były doniesienia odnośnie jego urazu, jakiego miał doznać w trakcie otwartego treningu Warriors.
Stephen Curry udał się do szatni po tym, jak podczas otwartego treningu Golden State Warriors w niedzielę w Chase Center doznał prawdopodobnie urazu kostki w prawej nodze. Rozgrywający opuszczał parkiet utykając, a według doniesień za gwiazdą zespołu podążył trener Steve Kerr. Szkoleniowiec w rozmowie z dziennikarzami uspokajał po wszystkim, że to nic groźnego.
Zespół z San Francisco zainauguruje rozgrywki 2026/2027 w środę, wyjazdowym spotkaniem z Los Angeles Lakers. W poprzednim sezonie Curry zmagał się z tzw. kolanem biegacza, przez co opuścił 27 kolejnych meczów. Łącznie wystąpił w zaledwie 43 spotkaniach, notując średnio 26,6 punktu, 3,6 zbiórki i 4,7 asysty na mecz.
Problemy zdrowotne Curry’ego to kolejne zmartwienie dla Warriors przed startem rozgrywek. Do gry po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego (ACL) wciąż wraca Jimmy Butler, a Moses Moody rehabilituje się po zerwaniu ścięgna rzepki. Z kolei Kristaps Porziņģis nadal nie wystąpił w żadnym spotkaniu z powodu tajemniczych problemów zdrowotnych.