Czerwone kartki w koszykówce? Nietypowy pomysł zawodnika NBA

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Bogdan Bogdanović zabrał głos w sprawie jednego z najbardziej irytujących zjawisk we współczesnej koszykówce. Serbski zawodnik uważa, że za flopowanie sędziowie powinni karać zdecydowanie surowiej, niż dotychczas.

NBA starała się przez lata walczyć z flopowaniem, zmieniając przepisy gry przez zagrania Jamesa Hardena. Teraz pojawił się nowy problem - gra Oklahomy City Thunder. Broniący tytułu zespół słynie z flopowania i jednocześnie bardzo ostrej obrony. Shai Gilgeous-Alexander w niemal każdej akcji próbuje pokazać, że jest faulowany i otrzymuje zdecydowanie więcej gwizdków, niż największe gwiazdy ligi - z LeBronem Jamesem czy Stephenem Currym na czele. Bogdan Bogdanovic nie ukrywa, że ma tego dość.

‍

- Jeśli flopujesz, żeby zyskać przewagę w akcji, później cała sytuacja jest oglądana i sędziowie to widzą, powinni natychmiast karać czerwoną kartką - stwierdził.

‍

To bardzo ciekawa, a jednocześnie mocna propozycja. W koszykówce nie funkcjonuje system kar znany z piłki nożnej, gdzie czerwona karta oznacza odesłanie do szatni. Obecnie sędziowie mogą karać flopowanie ostrzeżeniami, przewinieniami technicznymi lub karami finansowymi po meczu, ale Bogdanović najwyraźniej uważa, że to za mało.

‍

Jego pomysł można odczytywać jako głos w szerszej dyskusji o tym, dokąd zmierza koszykówka. Z jednej strony liga chce chronić ofensywnych zawodników i promować widowiskową grę. Z drugiej, zbyt częste wymuszanie fauli zaburza rytm meczów i sprawia, że takie mecze po prostu ciężko się ogląda. Co ciekawe, zawodnicy NBA pytani o to, co chcieliby zmienić w lidze, bardzo często wskazywali, że najwyższa pora, aby zacząć premiować obrońców, a nie atakujących.

‍

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes