Przed Grekiem zupełnie nowa przygoda. Już za kilka tygodni rozpocznie przygotowania do swojego pierwszego sezonu w koszulce Miami Heat. W trakcie ostatniego spotkania mówił, że chce iść śladami najlepszych sportowców na świecie.
Po transferze do Miami Heat i rozpoczęciu walki o kolejne mistrzostwo NBA Giannis Antetokounmpo przyznał, że inspiruje się największymi sportowcami w historii. Podczas konferencji prasowej, na której Heat oficjalnie zaprezentowali jego oraz Bobby'ego Portisa, Grek opowiedział o wrażeniu, jakie zrobił na nim Lionel Messi. Dzień wcześniej Antetokounmpo poleciał do Atlanty, aby obejrzeć półfinał mistrzostw świata, w którym Argentyna pokonała Anglię 2:1. Dzięki zwycięstwu zespół Messiego awansował do drugiego z rzędu finału mundialu i stanie przed szansą obrony tytułu.
– Wczoraj, kiedy po meczu wsiadłem do samolotu lecącego do Miami, zacząłem zastanawiać się nad drogą, jaką przeszedł Messi. Myślałem o tym, ile miał lat, gdy grał w Barcelonie, kiedy przeniósł się do PSG, a później do Interu Miami. Oglądając ten mecz, po prostu obcujesz z wielkością. Messi może przejść do historii jako jeden z najwybitniejszych sportowców wszech czasów – powiedział Antetokounmpo.
Następnie wyliczył osiągnięcia Argentyńczyka.
– Ma siedem nagród dla najlepszego piłkarza świata, może zdobyć drugi tytuł mistrza świata, wygrał też cztery lub pięć razy Ligę Mistrzów. Jest w gronie takich legend jak Michael Jordan, Serena Williams, Novak Djoković, Michael Phelps czy Usain Bolt. Kiedy patrzysz na takich ludzi, po prostu czerpiesz inspirację. Motywują cię do dbania o swoje ciało i robienia wszystkiego, co najlepsze dla drużyny.
Antetokounmpo zwrócił również uwagę na jedną sytuację z meczu, która szczególnie zapadła mu w pamięć.
– Był taki moment, gdy Messi został sfaulowany i upadł. Od razu dwóch czy trzech kolegów podbiegło, żeby pomóc mu wstać. Takiego szacunku nie dostaje się za darmo – trzeba sobie na niego zapracować. Patrzę na to i myślę sobie: to jest wzór. LeBron James, Cristiano Ronaldo, Lionel Messi – oni wyznaczyli drogę. Trzeba po prostu nią podążać.
Grek podkreślił jednak, że osiągnięcie podobnego poziomu wymaga ogromnych wyrzeczeń.
– To nie jest łatwe. Trzeba być zdyscyplinowanym i całkowicie oddanym swojej pracy. Ten wzór już istnieje. Jeśli chcesz nim podążać – świetnie. Jeśli nie, to twoja decyzja. Oglądanie Messiego naprawdę mnie zainspirowało. Mam nadzieję, że w swojej karierze również będę w stanie dokonać czegoś podobnego.