Prezydent USA - Donald Trump, skrytykował LeBrona Jamesa za jego zachowanie podczas hymnu Stanów Zjednoczonych. LeBron James odniósł się do sprawy tuż po wygranym meczu z Cleveland Cavaliers.
Trump zarzucił LeBronowi brak szacunku dla kraju po tym, jak koszykarz miał kontynuować rozgrzewkę podczas odgrywania hymnu narodowego przed inauguracją sezonu Philadelphia 76ers przeciwko Knicks. Trump opublikował w mediach społecznościowych wpis, do którego dołączył nagranie z wtorkowego spotkania w Madison Square Garden. Na filmie widać, jak zawodnik wykonuje ruch przypominający zamach golfowy, a następnie ćwiczy rzut do kosza, podczas gdy stojący obok niego koledzy z drużyny w większości pozostają nieruchomi.
- Od samego początku mówiłem, że jest beznadziejny. To TOTALNA HAŃBA – napisał Trump. - LeBron James powinien przeprosić wszystkich tych wspaniałych amerykańskich żołnierzy i bohaterów, którzy zginęli za amerykańską flagę i wszystko, co reprezentuje nasz kraj!
Trener 76ers Nick Nurse, który wypowiedział się przed czwartkowym pierwszym meczem domowym zespołu, uznał słowa prezydenta za kolejne zewnętrzne zamieszanie, z którym musi mierzyć się jego pełna gwiazd drużyna.
– Uważam, że to kolejny przykład zewnętrznego szumu, z którym już wcześniej mieliśmy do czynienia. Ciągle powtarzam to samo. Zależy mi przede wszystkim na tym, żebyśmy wyszli na trening, przeanalizowali nagrania i przygotowali się do meczu. Koncentracja zawodników, ich podejście i zaangażowanie stoją na znakomitym poziomie – powiedział Nurse.
Co na to sam James? Postanowił sprawę zbagatelizować…
– Niewiele się dzieje, to spokojny dzień w biurze – powiedział James, krótko komentując całą sytuację.
Konflikt między Trumpem a Jamesem trwa od lat. Obaj wielokrotnie publicznie krytykowali się nawzajem, a gwiazdor NBA niejednokrotnie zabierał głos w sprawach politycznych i społecznych.