Zespół JJ-a Redicka nie ma odpowiedniego zestawu graczy, by odpowiedzieć na dominację Thunder. Wszystko wskazuje na to, że seria skończy się sweepem. Z kolei Cavs wrócili do domu i dzięki energii z trybun i lepszej grze Jamesa Hardena wygrali pierwszy mecz serii.
Cleveland Cavaliers byli lepsi w kluczowych momentach meczu. W ostatnich trzech minutach James Harden i Max Strus odegrali decydujące role, prowadząc Cavs do zwycięstwa 116:109 nad Detroit Pistons i zmniejszenia straty w serii do 1-2. Donovan Mitchell był liderem Cleveland z 35 punktami i 10 zbiórkami, Harden zakończył mecz z 19 punktami, a Jarrett Allen dorzucił 18. W spotkaniu doszło do 11 zmian prowadzenia, a ostatnia z nich miała miejsce na 2:28 przed końcem. Strus przechwycił podanie przy wprowadzaniu piłki, gdy Cade Cunningham próbował zagrać do Danissa Jenkinsa w okolicach środka parkietu. Strus przeciął to podanie, ruszył do kontry i zdobył punkty, dając Cavaliers prowadzenie 106:104.
Cunningham zanotował drugie triple-double w karierze w play-offach (27 punktów, 10 zbiórek, 10 asyst), ale popełnił też aż osiem strat. Harden, krytykowany wcześniej za błędy w końcówkach, tym razem utrzymał Cavs na prowadzeniu kluczowymi trafieniami. Najpierw trafił rzut z półdystansu na 108:104, a po wsadzie Cunninghama odpowiedział floaterem, ponownie zwiększając przewagę do czterech punktów. Cunningham trafił jeszcze za trzy, ale ostateczny cios zadał Harden — na 25 sekund przed końcem trafił za trzy, będąc krytym przez Tobiasa Harrisa, ustalając wynik na 113:109.
LAKERS - THUNDER 108:131 (0-3)
Ajay Mitchell ustanowił swoje rekordy kariery w play-offach — 24 punkty i 10 asyst, a Oklahoma City Thunder przedłużyli swoją serię zwycięstw i są o krok od awansu do finałów Konferencji Zachodniej po wygranej 131:108 nad Los Angeles Lakers. Shai Gilgeous-Alexander zdobył 23 punkty i miał dziewięć asyst dla Thunder. Lakers długo walczyli, by w tym meczu się utrzymać, ale gdy tylko zaczęli słabnąć, Oklahoma City odjechała rywalom swoją charakterystyczną, bezwzględną skutecznością.
Chet Holmgren dołożył 18 punktów i dziewięć zbiórek, a Thunder wygrali trzecią kwartę 33:20 i w końcówce nie byli już zagrożeni. LeBron James miał 19 punktów, osiem asyst i sześć zbiórek, a Austin Reaves zdobył 17 punktów i dziewięć asyst. Obaj jednak mieli problemy ze skutecznością — łącznie trafili tylko 12 z 32 rzutów z gry. Gilgeous-Alexander zaliczył swój najlepszy punktowo mecz w tej serii, mimo że na początku spudłował 9 z pierwszych 11 rzutów. Trzeci strzelec Thunder, Jalen Williams, opuścił piąty kolejny mecz z powodu naciągnięcia ścięgna podkolanowego.